Test Garmin Fenix 8 Pro MicroLED – Jest świetny, ale..

Autor: Filip Cymer AvatarFilip Cymer
8 min czytania

Garmin z serii Fenix od lat uchodzi za punkt odniesienia w świecie zegarków sportowych. To sprzęt, który ma być niezawodny i gotowy na wszystko, niezależnie od warunków. Każda kolejna generacja budzi więc spore oczekiwania, bo Fenix nie może pozwolić sobie na bycie po prostu poprawnym.
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED to model, który na papierze wygląda jak technologiczny pokaz siły. Nowy typ ekranu, łączność LTE, komunikacja satelitarna i najwyższa półka materiałów. Problem w tym, że im więcej obietnic, tym trudniej je wszystkie obronić w codziennym użytkowaniu. Sprawdźmy więc czy Garmin Fenix 8 Pro MicroLED faktycznie jest krokiem naprzód, czy raczej drogim eksperymentem, który nie do końca wie, dla kogo powstał.

Co nowego w Garmin Fenix 8 Pro?

Garmin Fenix 8 Pro to, zgodnie z nazwą, ulepszona i odświeżona wersja podstawowego Fenixa 8. Dopisek Pro nie jest tu wyłącznie zabiegiem marketingowym, choć liczba realnych nowości nie jest duża. Garmin postawił raczej na kilka wyraźnych zmian niż na gruntowną przebudowę całej konstrukcji. Najbardziej oczekiwaną nowością jest wprowadzenie łączności LTE oraz satelitarnej komunikacji inReach. To funkcja, której wcześniej w zegarkach Garmina po prostu nie było i która wyraźnie rozszerza możliwości urządzenia w terenie, dlatego zasługuje ona na osobny rozdział.

Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Drugą istotną nowością jest nowy ekran MicroLED. To pierwszy raz, gdy Garmin sięga po tę technologię w zegarku sportowym. Właśnie ten wariant trafił do mnie na testy i przez dwa tygodnie korzystałem z wersji MicroLED na co dzień. Do samego ekranu wrócę jeszcze później, ponieważ jego charakterystyka znacząco wpływa na odbiór całego zegarka. Garmin Fenix 8 jest dostępny w trzech rozmiarach koperty: 43, 47 oraz 51 mm. Wersja Pro występuje już tylko w dwóch większych wariantach, czyli 47 i 51 mm. Jest jednak istotny wyjątek. Model z ekranem MicroLED dostępny jest wyłącznie w największym rozmiarze 51 mm, co automatycznie może ograniczać grono potencjalnych użytkowników, bowiem na małym nadgarstku taki zegarek po prostu wygląda źle.

Warto jeszcze wspomnieć o konfiguracji materiałowej. Fenix 8 Pro sprzedawany jest wyłącznie w wersji z tytanową kopertą i szkłem szafirowym. W przypadku zwykłego Fenixa 8 są to opcje dodatkowo płatne, co podnosi cenę do poziomu zbliżonego do wersji Pro.

Czy to wszystkie nowości? Jeśli pominąć drobne zmiany i korekty, odpowiedź brzmi tak. Łączność LTE z inReach oraz nowy typ wyświetlacza to dwa kluczowe elementy odróżniające Fenixa 8 Pro od wersji podstawowej.

Jaki jest Garmin Fenix 8 Pro MicroLED?

Wyglądu serii Fenix nie trzeba nikomu przedstawiać. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych linii zegarków sportowych na rynku. Osobiście bardzo ją lubię i nie jestem w tym odosobniony, bo wystarczy spojrzeć na popularność każdej z generacji. Nowa odsłona kontynuuje znaną od lat konstrukcję z pięcioma przyciskami oraz charakterystyczną stylistykę, która z generacji na generację jest raczej ewolucją niż rewolucją. Na pokładzie mamy najbardziej zaawansowane technologie, jakie Garmin obecnie oferuje. Nie jest to jednak żadnym zaskoczeniem, bo to właśnie seria Fenix od lat wyznacza kierunek rozwoju zegarków outdoorowych tej marki.

Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Jak już wspominałem, Garmin Fenix 8 Pro MicroLED standardowo wyposażony jest w szafirowe szkło oraz tytanową kopertę. I powiem krótko, bardzo trudno zrobić mu jakąkolwiek krzywdę. Mój egzemplarz testowy, który z pewnością przeszedł już przez wiele rąk, nie nosi dosłownie żadnych śladów użytkowania. Nie ma nawet najmniejszej ryski. To raczej nie kwestia szczęścia, a efekt połączenia tytanu i szkła szafirowego, które w praktyce sprawdzają się dokładnie tak, jak można by tego oczekiwać.

Należy też wspomnieć o grubości Fenixa 8 Pro MicroLED. Po wcześniejszych testach Garmina Venu 4 oraz okresowym powrocie do Fenixa 6 Pro, różnica była dla mnie wyraźna. Fenix 8 Pro MicroLED jest po prostu gruby. Co ciekawe, w codziennym użytkowaniu kompletnie mi to nie przeszkadzało. Zegarek noszę przez całą dobę, podczas pracy, snu i aktywności fizycznej i ani razu nie miałem sytuacji, w której jego grubość byłaby realnym problemem. Początkowo obawiałem się tego aspektu najbardziej, ale praktyka szybko zweryfikowała te obawy.

Ekran MicroLED jest świetny ale….

Nie będę zagłębiał się w marketingową narrację popartą tabelkami i wykresami. Zamiast tego oprę się na praktycznych obserwacjach z codziennego użytkowania. Garmin obiecuje, że Garmin Fenix 8 Pro MicroLED ma najjaśniejszy ekran w historii marki i trudno się z tym nie zgodzić.

W pełnym słońcu wyświetlacz MicroLED przewyższa AMOLED-a, a nawet ekran MIP, który od lat uchodzi za wzór czytelności na zewnątrz. Ogromne wrażenie robią także kąty widzenia. Niezależnie od tego, pod jakim kątem patrzymy na ekran, obraz pozostaje wyraźny i czytelny. Pod tym względem zarówno AMOLED, jak i MIP wypadają słabiej.

Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Na tym etapie wszystko brzmi jak opis ekranu idealnego. W praktyce jednak warto przyjrzeć się temu bliżej. Mam wrażenie, że gdyby przeciętnemu użytkownikowi wręczyć zegarek z ekranem MicroLED zamiast AMOLED, niekoniecznie od razu zauważyłby wszystkie te różnice. I właśnie dlatego ten ekran mnie nie porwał. Jest bardzo dobry, ale nie na tyle, by wywołać efekt „wow” w codziennym użytkowaniu.

Do tego dochodzą kwestie, których nie da się pominąć. Po pierwsze czas pracy na baterii. Fenix 8 Pro z ekranem MicroLED traci sporo dni względem wersji z AMOLED. Według specyfikacji mówimy o około dziesięciu dniach pracy w porównaniu do nawet dwudziestu siedmiu dni w wersji AMOLED. To już bardzo odczuwalna różnica, zwłaszcza dla osób, które wybierają serię Fenix właśnie ze względu na długi czas działania bez ładowania.

Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Jeszcze większe wrażenie robi jednak różnica w cenie. W momencie publikacji tekstu wersja AMOLED na oficjalnej stronie Garmina kosztuje około pięciu tysięcy złotych. Tymczasem Fenix 8 Pro MicroLED zbliża się do kwoty dziewięciu tysięcy złotych. Dopłata jest więc ogromna.

MicroLED to bez wątpienia technologia oferująca bardzo wysoką jakość obrazu. Na ten moment jednak, biorąc pod uwagę cenę i krótszy czas pracy na baterii, trudno uznać ją za rozsądny wybór dla większości użytkowników. To rozwiązanie dla entuzjastów nowinek, a nie realny następca AMOLED czy MIP w zegarkach Garmina. Niemniej dobrze, że na rynku pojawiają się nowe technologie, które z czasem mogą stać się realną alternatywą.

LTE w Garminie czyli coś na co każdy czekał

W Garminie Fenix 8 Pro w końcu pojawiła się łączność LTE, na którą od dawna czekała spora grupa użytkowników. Szybko jednak okazuje się, że jest tu pewne istotne „ale”. Nie jest to LTE znane z Apple Watcha czy zegarków Samsunga. Garmin podszedł do tematu zupełnie inaczej. Nie mamy tutaj klasycznej karty eSIM wykupywanej u operatora i przypisywanej do zegarka. Zamiast tego zastosowano połączenie LTE-M oraz łączność satelitarną inReach.

Aby móc korzystać z tych funkcji, trzeba wykonać dwa kroki. Pierwszym jest instalacja aplikacji Garmin Messenger. Drugim wykupienie jednego z czterech planów subskrypcyjnych. Tak, to kolejna subskrypcja w ekosystemie Garmina, ale chyba takie już mamy czasy. Ceny zaczynają się od 9,99 euro i sięgają do 59,99 euro miesięcznie.

Garmin InReach
Garmin InReach
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED 4 Test Garmin Fenix 8 Pro MicroLED - Jest świetny, ale..
Garmin InReach
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED 5 Test Garmin Fenix 8 Pro MicroLED - Jest świetny, ale..
Garmin InReach

Co otrzymujemy w zamian? W najtańszym planie dostępne są nielimitowane rozmowy głosowe oraz wiadomości tekstowe realizowane przez LTE. Komunikacja satelitarna w tym wariancie jest dodatkowo płatna. Oprócz tego dochodzą takie funkcje jak możliwość używania LiveTrack, sprawdzanie pogody czy możliwość wysłania sygnału SOS bez użycia telefonu.

W praktyce nie wszystko działa tak jak mogłoby się wydawać. Połączenia głosowe można wykonywać wyłącznie z osobami, które posiadają aplikację Garmin Messenger oraz aktywne konto. Działa to również w drugą stronę. Jeśli wychodzimy na trening tylko z zegarkiem, zadzwonią do nas jedynie osoby korzystające z tej samej aplikacji. Sytuację częściowo ratuje możliwość wysyłania wiadomości tekstowych na dowolny numer telefonu. Odbiorca otrzymuje wtedy SMS z numeru przypisanego przez Garmina, więc trzeba pamiętać, żeby się podpisać.

Jak wygląda korzystanie z tych funkcji w praktyce? Po wykupieniu planu zegarek potrzebował dłuższej chwili, aby w ogóle rozpoznać aktywną subskrypcję. Gdy proces aktywacji zakończył się powodzeniem, LTE zaczęło działać, choć w mieście zdarzały się problemy z utrzymaniem połączenia oraz z ustaleniem pozycji GPS. W terenach zielonych i poza zabudową zasięg LTE działał stabilniej, ale nadal to nie było to czego oczekiwałem i często trzeba było czekać kilkanaście sekund na wysłanie wiadomości.

Jakość połączeń głosowych jest wystarczająca do swobodnej rozmowy, choć trudno mówić o komforcie znanym z telefonu, ale też trzeba pamiętać, że to tylko zegarek, więc nie ma co się czepiać. Na szczęście istnieje możliwość przypisania gotowych odpowiedzi tekstowych, ponieważ pisanie na małej klawiaturze ekranowej wymaga sporo cierpliwości.

Garmin Messenger
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED Garmin Messenger
Garmin Messenger
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED Garmin Messenger

Nie da się jednak ukryć, że jest to technologia na wczesnym etapie rozwoju. Widać tu typowe problemy wieku dziecięcego. Do tego dochodzi fakt, że nie jest to funkcja dla każdego. Z uwagi na ograniczenia oraz konieczność opłacania miesięcznej subskrypcji, dla wielu użytkowników LTE w Fenixie 8 Pro okaże się po prostu nieopłacalne.

Na podstawie powyższego opisu można by uznać, że łączność LTE i satelitarna w Garminie nie ma sensu. Warto jednak pamiętać, czym jest Fenix i do kogo jest skierowany. To nie zegarek do przeglądania mediów społecznościowych, słuchania muzyki z sieci czy wysyłania zdjęć. Cała seria Fenix została zaprojektowana z myślą o sporcie i bezpieczeństwie w trudnych warunkach.

Garmin Messenger
Garmin Messenger
Garmin Messenger
Garmin Messenger

Z tej perspektywy LTE i inReach mają sens. To rozwiązania dla osób wybierających się na długie wyprawy w góry, samotne treningi w terenie czy aktywności poza zasięgiem sieci komórkowej. W takich sytuacjach możliwość wysłania wiadomości lub sygnału SOS może okazać się bezcenna. W codziennym użytkowaniu pozostaje to jednak raczej ciekawostką niż realnie przydatną funkcją.

Szkoda tylko, że Garmin nie oferuje obecnie tańszych planów ograniczonych wyłącznie do LTE. Taka opcja mogłaby znacząco zwiększyć praktyczność tej funkcji dla większej liczby użytkowników.

Czy pobiegne do sklepu po nowego Garmina?

Przebrnąłem przez najważniejsze nowości, jakie wprowadza wersja Pro, więc na koniec pozostaje odpowiedzieć na najważniejsze pytanie. Jak korzystało mi się z Garmin Fenix 8 Pro MicroLED na co dzień? Jak już wspominałem, Fenix to flagowy model Garmina, który oferuje właściwie wszystko, czego można oczekiwać od zegarka sportowego, a czasami nawet więcej, więc do testów podchodziłem z dużym entuzjazmem i już teraz mogę powiedzieć, że poza kwestią ekranu MicroLED nie czułem rozczarowania.

Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Czas pracy na baterii, nawet w wersji z MicroLED, nadal pozostaje przyzwoity. Przy regularnym korzystaniu z GPS mogłem pozwolić sobie na ładowanie zegarka co kilka dni. Oczywiście nie jest to poziom, do którego przyzwyczaiły starsze generacje Fenixa z ekranem MIP, ale na tle innych zegarków sportowych wynik wciąż jest dobry. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że pod tym względem Fenix 8 Pro z ekranem AMOLED wypada wyraźnie lepiej.

Jeśli chodzi o czujniki, Garmin trzyma wysoki poziom. Podobnie jak w testowanym wcześniej Venu 4, działają one szybko i precyzyjnie. Podczas treningów rowerowych średnie tętno w porównaniu z pasem HRM różniło się o około dwa uderzenia na minutę, a wykres pokrywał się z odczytem z pasa. Duże wrażenie zrobiła na mnie także haptyka. Wibracje są wyraźne, ale nie nachalne. Informacje zwrotne podczas treningów, powiadomień czy obsługi menu są po prostu przyjemne i dają poczucie obcowania z dopracowanym sprzętem.

Dużą przyjemność z użytkowania daje także sam system, który w ciągu dnia i podczas treningów zbiera ogromną liczbę danych. Na ich podstawie otrzymujemy poranne oraz wieczorne raporty podsumowujące sen, regenerację i gotowość do wysiłku. W ciągu dnia zegarek potrafi również sam zasugerować przerwę lub regenerację.

Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED
Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Przy okazji testów Venu 4 wspominałem, że Garmin coraz wyraźniej zmierza w stronę bardziej „smart” doświadczenia. Widać to także w Fenixie 8 Pro. Interfejs jest bogatszy wizualnie, pojawiło się więcej subtelnych animacji oraz lepiej dopracowane dźwięki i wibracje. Wszystko to nie przytłacza, ale sprawia, że korzystanie z zegarka jest bardziej intuicyjne i zwyczajnie przyjemniejsze niż w starszych generacjach.

Czy w takim razie pobiegnę do sklepu po nowego Garmina? Gdybym dziś miał wybierać dla siebie, postawiłbym raczej na wersję AMOLED niż MicroLED. Oferuje ona lepszy czas pracy na baterii i znacznie korzystniejszy stosunek ceny do możliwości. Garmin Fenix 8 Pro MicroLED pozostaje ciekawostką technologiczną i pokazem możliwości Garmina, ale niekoniecznie najbardziej rozsądnym wyborem dla przeciętnego użytkownika.

Więcej recenzji od zlozone.net
Testowany zegarek; Garmin Fenix 8 Pro MicroLED

Rekomendacja zlozone.net
Rekomendacja zlozone.net

Podobne

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że się z tym zgadzasz, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej