Chcesz RTX 50? Lepiej się pospiesz, bo dostawy właśnie się sypią, a dostępność RTX 50 spada.

Autor: Filip Cymer
2 min czytania

Dostępność RTX 50 spada i to na poważnie! Rozważania części sprzedawców o wstrzymaniu sprzedaży kart Nvidia GeForce RTX z serii 50 nabierają tempa, bo problemy z dostawami zaczynają uderzać w sam fundament łańcucha dystrybucji. Z rynku płyną sygnały, że nie chodzi już tylko o chwilowe braki magazynowe, ale o systemowe ograniczenia po stronie hurtowników i producentów podzespołów, które przekładają się na coraz bardziej restrykcyjne limity zamówień.

Dostępność RTX 50? Limity na jedno zamówienie

Najbardziej wyraźnie widać to w Niemczech, gdzie jeden z dystrybutorów miał ograniczyć zamówienia na RTX 5070 do zaledwie kilku sztuk na klienta biznesowego. Jeszcze trudniej ma wyglądać sytuacja w przypadku droższych modeli, takich jak RTX 5070 Ti, RTX 5080 oraz RTX 5090, które według relacji sprzedawców przestają trafiać do regularnego kanału dystrybucyjnego i pojawiają się głównie w krótkich, nieregularnych dostawach.

Do sieci trafiły też doniesienia o anulowaniu części wcześniej potwierdzonych zamówień. W jednej z opisywanych korespondencji z dostawcą sprzedawca miał usłyszeć, że z powodu trudnych warunków rynkowych hurtownik narzucił twarde limity, a zabezpieczony wolumen dotyczył jedynie partii RTX 5070 o wartości około 2000020000 euro. Dla sklepów oznacza to konieczność szukania kart poza standardową siecią zaopatrzenia, a to zwykle kończy się wyższymi cenami zakupu i mniejszą przewidywalnością dostaw.

dostępność RTX 50
dostępność RTX 50 – Źródło: Reddit

Rosnące koszty RTX 50

Rosnące koszty zaczynają być widoczne także w wycenach najmocniejszych wariantów. W branży krążą informacje, że niektóre wersje RTX 5090 mogą kosztować w hurcie poziomy liczone w tysiącach euro, co z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na jeszcze wyższe ceny detaliczne. Nawet jeśli te kwoty dotyczą głównie krótkich serii i ofert z alternatywnych kanałów, sam trend podbija oczekiwania cenowe w całym segmencie premium.

Głównym wąskim gardłem ma być pamięć GDDR7, której dostępność jest ograniczana przez priorytety produkcyjne branży półprzewodników. Producenci pamięci coraz większą część mocy mają kierować do centrów danych i akceleratorów sztucznej inteligencji, gdzie marże i skala kontraktów są wyraźnie atrakcyjniejsze niż na rynku konsumenckim. Dodatkowo rosnące zapotrzebowanie sektora AI na pamięć DRAM sprawia, że firmy takie jak SK Hynix w pierwszej kolejności realizują zamówienia przemysłowe, a segment gamingowy spada na dalszy plan.

Słaba dostępność RTX 50. Wszystkiemu winne AI?

W tle pojawia się też szerszy problem strategiczny. Nvidia od dłuższego czasu wzmacnia ofertę dla centrów danych i AI, a według doniesień z branży w 2026 roku może jeszcze mocniej ograniczyć wolumen produkcyjny układów przeznaczonych na rynek konsumencki. Media branżowe zwracają uwagę na sygnały, że partnerzy Nvidii miewają otrzymywać układy GPU bez pełnego kompletu pamięci VRAM, co komplikuje produkcję gotowych kart i wydłuża czas ich wprowadzania do sprzedaży.

Dla graczy oznacza to ryzyko kolejnej fali problemów z modernizacją komputerów. Po wcześniejszych wzrostach cen pamięci DDR5 i nośników danych, presja zaczyna przesuwać się na najważniejszy element zestawu dla gier, czyli kartę graficzną. Jeśli kolejne europejskie hurtownie zdecydują się na podobne limity jak te opisywane w Niemczech, rynek PC może wejść w okres wyjątkowo niskiej dostępności nowych modeli i dalszej destabilizacji cen.

Więcej aktualności od zlozone.net

Źródło: tomshardware.com

Podobne

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że się z tym zgadzasz, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej