Roboty sprzątające mają przede wszystkim ułatwiać nam życie i pozwalać zapomnieć o codziennym odkurzaniu oraz myciu podłóg. Problem w tym, że nie każdy model radzi sobie równie dobrze z obiema czynnościami, a do tego dochodzi jeszcze konieczność czyszczenia samego urządzenia. ECOVACS DEEBOT T90 PRO OMNI ma rozwiązać te problemy za sprawą wysokiej siły ssania, wałka mopującego OZMO ROLLER 3.0 oraz rozbudowanej stacji, która przejmuje sporą część obowiązków związanych z konserwacją. Czy to wystarczy, aby sprzątanie faktycznie stało się mniej uciążliwe i czy nowy robot ECOVACS jest wart swojej ceny? Sprawdziłem to w praktyce.
Spis treści
Z czym tak naprawdę mamy do czynienia?
ECOVACS DEEBOT T90 PRO OMNI to produkt marki, o której większość z Was mogła zupełnie nie słyszeć, a jeśli słyszeliście, to z pewnością nie znacie nikogo, kto produkt tego producenta by posiadał. W moim przypadku jest ten pierwszy wariant i mam nadzieję, że dzisiejszy test pokaże Wam czy przypadkiem nie jest to błąd, że nie słyszeliście o takich odkurzaczach, a jeśli miałbym już na starcie coś pochwalić na plus, to przede wszystkim stację dokującą, ale zanim o niej, to zerknijmy sobie pokrótce na odkurzacz.


Jak to odkurzacz jeżdżący jest okrągły i ma odbojnik z przodu, który skutecznie niweluje ewentualne skutki przypadkowych uderzeń w jakieś rzeczy znajdujące się w naszym domu czy też mieszkaniu. Można było się tego spodziewać lub też nie, ale plastikowy element na górze robota jest tak naprawdę elementem zasłaniającym nam ładnie przycisk do np. całkowitego wyłączenia robota, przycisk reset czy daje nam dostęp do zbiorniczka z wbudowanym filtrem HEPA. Nie będziemy musieli go opróżniać co sprzątanie lub też kilka, albowiem robot zajmie się tym samoistnie po powrocie do stacji dokującej.

Z przodu ECOVACS DEEBOOT T90 Pro Omni dostrzec możemy czujnik AIVI 3D 4.0. Nie jest to jedyne miejsce, w którym został umieszczony, a jego działanie dostrzec można obserwując pracę robota chociażby przez kamerę lub aparat w telefonie. Czujnik zastosowany w tym modelu został oparty na modelu VLM i sieciach neuronowych i według producenta zapewnia precyzyjne rozpoznawanie obiektów i dzięki temu ma sprzątać bardzo blisko bezpiecznych krawędzi, a zarazem trzymać dystans od chociażby kabli czy akcesorii dla zwierząt.
I muszę się tutaj zgodzić, bo żaden inny odkurzacz, który miałem w rękach nie omijał przeszkód tak dokładnie jak ten model. Dojeżdża i objeżdża bardzo dokładnie nogi krzeseł czy też świetnie poradził sobie z wykryciem butelki postawionej na środku pokoju i nie pchał jej gdzie się tylko da.



Na spodzie odkurzacza mamy szczotkę i to nie byle jaką szczotkę, albowiem jest to OZMO ROLLER 3.0, który proszę państwa jest zwany przeze mnie hitem stosowanym w tych odkurzaczach, albowiem potrafi on wysuwać się by przejeżdzać przy samych brzegach. Podczas mopowania obraca się z prędkością do 200 obr./min, a po skończonym sprzątaniu sam czyści się w stacji.
Na drugim zdjęciu zauważyć można kółka, w które wyposażono robota. Są sporej wielkości i wykorzystują innowacyjny mechanizm wspinaczkowy i dzięki temu są wstanie pokonać pojedynczą przeszkodę o maksymalnej wysokości 2,4 cm oraz ciągłe stopnie do 4 cm. Tak się składa, że miałem możliwość sprawdzenia tego w praktyce i robot genialne spisał się wjeżdżając bez zająknięcia.
Jeśli chodzi o główną szczotkę, która to zawsze ma robić robotę w tego typu sprzętach, to w tym modelu producent postawił na ZeroTangle 4.0, która radzi sobie całkiem nieźle, albowiem przesuwa śmieci o odpowiednią odległość, tak by wpadły do odkurzacza. W moim teście jednak dochodziło do sytuacji, że potrafił jednak rozrzucić za mocno np. orzechy nerkowca, lecz było mało takich zdarzeń.
Nie mogło zabraknąć AI
W robocie jest funkcja zwana AI Instant Re-Mop 2.0, dzięki której robot wykrywa różne rodzaje plam i przeprowadza proces głębokiego czyszczenia – wykonuje wtedy dwa przejazdy w układzie krzyżowym.
Co jeśli chcemy mopować, a w pokoju leży dywan?

Nic straconego. W innych odkruzczach, które testowałem nie dość, że do mopowania trzeba było uzupełniać pojemnik na wodę w odkurzaczu i przyklejać mu ścierkę do mopowania – tak tutaj nie robię nic i to tyczy się także zwijaniem dywanu ze środka pomieszczenia. Dlaczego? Robot wyposażono w funkcję Triple Lift, która to wykrywa na jakiej powierzchni znajduje się robot i w przypadku wykrycia dywanu – wałek automatycznie unoszony jest do góry, a siła ssąca jest zwiększana ku lepszemu efektowi sprzątania.
Stacja dokująca, która robi robotę



To nie jest zwykła stacja, do której wraca odkurzacz i się tylko ładuje. W górnej częsci mamy dwa pojemniki – na czystą oraz na brudną wodę. Są serio pojemne, a sam fakt, który to potwierdza jest taki, że producent mówi o nawet 90 dniach bezobsługowej pracy jeśli chodzi o worek na śmieci i nawet 150 dniach odnośnie mycia mopa, bo robi się to wszystko samoistnie. Przyznam szczerze, że użytkując ten odkurzacz przez kilka miesięcy, jedyne co robiłem to dolewałem i odlewałem wodę.

A no i właśnie także płyn do mycia podłóg, albowiem ECOVACS DEEBOT T90 Pro Omni pozwala na dolewanie takiego i nawet otrzymujemy oryginalny od producenta. Warto sprawdzić jakie proporcje mamy wlać, a dolewa się go do niebieskiego zbiorniczka widocznego na środkowym zdjęciu poniżej.



Boczna osłona także jest tylko ozdobo-osłoną. Po jej zdjęciu zobaczyć możemy worek na zebrane śmieci i wcześniej wspomniany pojemnik na płyn do podłóg. Warto zwrócić uwagę także na podjazd dla robota, który jest kratkowany co ułatwia mu zaparkowanie w swojej bazie.
Skonfigurujmy odkurzacz


Do skonfigurowania ECOVACS DEEBOT T90 PRO OMNI potrzebować będziemy aplikacji ECOVACS, która po zainstalowaniu wita nas wyborem języka oraz regionu, a następnie wymaga od nas założenia konta.



W nastepnych krokach musimy włączyć robota przesuwając suwak w odpowiednią pozycję, a nastepnie nastąpi jego łączenie. W moim przypadku wymagane było także wykonanie aktualizacji firmware urządzenia.



W następnym kroku otrzymujemy możliwość aktywowania asystenta głosowego YIKO, ustawiamy strefę czasową i synchronizujemy godzinę, a potem robot sprzątający pyta nas o szczegóły domu jak np. to czy mamy zwierzaka lub czy mieszkanie ma piętra.



Następnie musimy wykonać klasycznie mapowanie obszaru. Podczas jego wykonywania robot automatycznie ponazywał przestrzenie jako pokoje. W tym miejscu dodam, że w moim przypadku przedpokój podzielił na dwa osobne pokoje mimo braku ścian w tym pomieszceniu i w zasadzie nie wiem dlaczego tak się stało. Nazwy przestrzeni możemy pozmieniać wedle upodobania. Po mapowaniu wykonałem również sprzątanie i było ono naprawdę niezłe, ale o tym jak robot sprząta przeczytać możecie niżej.
Co możemy poustawiać w aplikacji?
Zostańmy jeszcze na chwilę przy aplikacji i zerknijmy jakie funkcjonalności przygotował producent.





Przed rozpoczęciem sprzątania ustawiamy podstawowe preferencje jego dotyczące jak to czy ma to być tylko odkurzanie, odkurzanie z mopowaniem czy najpierw odkurzanie, a następnie samo mopowanie. Dostosować możemy także moc ssącą oraz poziom dostarczanej wody czy szybkość sprzątania. Poniżej tych ustawień dostrzec można przejście do ustawień DEEBOT i w nich możemy dostosować kolejność sprzątania (dotyczy preferencji dotyczącej pomieszczeń), automatyczne wznawianei pracy, godziny, w których robot ma się nei włączać czy ustawienia dotyczące dywanu.
Możemy także zwiększyć czułość wykrywania przeszkód, włączyć dodatkowe światło noktowizyjne, wyznaczyć srtefę dla zwierząt, wlączyć czyszczenie plam za pomocą automatycznego rozpoznawania na bazie AI, o którym pisałem wcześniej oraz zablokować dostęp do robota dla dzieci, czyli dezaktywację fizycznych przycisków umieszczonych w ECOVACS DEEBOT T90 PRO OMNI.






Zanim wyślemy robota do pracy możemy przełączyć się do drugiej zakładki, która dotyczy wyłącznie stacji dokującej. To w niej opróżnimy pojemnik czy wyczyścimy nakładki mopujące, lecz nie jest to coś co musimy robić za każdym razem, bo klikając ustawienia stacji dostrzec możemy funkcję pozwalająca na automatyczne opróżnianie pojemnika. Dostsoujemy także metodę prania nakładki mopujące, częstotliwośc automatycznego mycia mopa i to jak robo ma być ładowany i czy ma się to odbywać energooszczędnie. Przyznam szczerze, że sporo tego.



Klikając w zębatkę w prawym górnym rogu pojawiają się nam główne ustawienia. Wchodząc dalej w konserwację możemy sprawdzić stan elementów i ich możliwy pozostały czas działania.


Z ciekawszych rzeczy mamy także ustawienia asystenta głosowego czy ustawienia trybu wielu pięter oraz edytor mapy, w którym możemy pododawać np. meble w naszej przestrzeni.
Jak odkurza ECOVACS DEEBOT T90 Pro Omni?

Przed robotem postawiłem bardzo proste zadanie bojowe polegające na wyczyszczeniu zabrudzonej powierzchni papryką, cukrem, płatkami owsianymi, ryżem oraz podartym papierem toaletowym. Muszę przyznać, że z czterema pierwszymi trudnościami odkurzacz poradził sobie bezbłędnie, a wręcz wzorowo nie zostawiając nawet pojedynczego ziarenka. Z dziwnego powodu jednak kompletnie nie ruszył papieru, tak jakby uznał go za przeszkodę? Może to ta funkcja wykrywająca kable i powodująca, że robot ich unika by się w nie nie wplątać i tym sposobem ominął ten papier? Może coś w tym być.
Poza tym jakość sprzątania jest naprawdę dobra, lecz polecam wybór dokładniejszych opcji, a nie te powierzchowne jeśli nie chcecie spotkać pominięctych okruszków czy przesuniętych w inne miejsce, w którym już robot przejechał. Jeśli chodzi o moc ssącą nie zauważyłem osobiście potrzeby zwiększania standardowego poziomu, tymbardziej, że robot samoistnie zwiększa ten poziom po wykryciu dywanu czy wykładziny, a to właśnie tam jest potrzebna ta dodatkowa moc, a nie na płytkach czy panelach.
Jeśli chodzi o sprzątanie przy brzegach to moje wrażenia były bardzo pozytywne i to mimo braku włączenia funkcji, która powoduje, że robot jeszcze bliżej i dokładniej to robi. Nogi krzeseł również objeżdża dokładnie i ich nie pomija. Nie gubi się również po wjechaniu pod krzesło i nogi nie są dla niego blokadą w wydostaniu się.
Jak myje ECOVACS DEEBOT T90 Pro Omni?
W przypadku mopowania jest również bardzo dobrze. Moje wrażenia są zdecydowanie lepsze niż w przypadku TP-Link Tapo RV30 Max Plus, który miałem okazję testować. Nie mamy tutaj tej podstawowej ściereczki mocowanej od spodu odkurzacza, która to ma robić całą robotę, lecz konkretny wałek, który zdecydowanie lepiej sobie z tym radzi. W dodatku robot pozwala na dodanie płynu do wody – ten model ma wręcz specjalny zbiorniczek na niego, a wiadomo, że taki przejazd po podłodze samą wodą, a wodą z płynem da zdecydowanie inny efekt.
W ustawieniach wybrać możemy ilość podawanej przez odkurzach wody i tutaj byłbym ostrożny, albowiem zwiększenie już dobrego i optymalnego poziomu wcale nie pójdzie nam na dobre, bo tak naprawdę nie uzyskałem lepszego wymycia, a mokrą podłogę przez dłuższy czas po skończeniu pracy robota, także w tym zakresie również bym nie szalał na Waszym miejscu.
Czy warto kupić ECOVACS DEEBOT T90 Pro Omni?

ECOVACS DEEBOT T90 PRO OMNI to jeden z tych robotów sprzątających, przy których naprawdę można odczuć, że technologia ma nam ułatwiać codzienne życie. Podczas kilku miesięcy użytkowania szczególnie doceniłem jego skuteczność w omijaniu przeszkód, dokładne sprzątanie przy krawędziach oraz wałek OZMO ROLLER 3.0, który zdecydowanie lepiej radzi sobie z mopowaniem niż tradycyjne ściereczki stosowane w wielu innych robotach. Nie można też zapominać o stacji dokującej, która przejmuje większość obowiązków związanych z konserwacją urządzenia i sprawia, że na co dzień właściwie ograniczamy się do uzupełniania czystej wody i opróżniania zbiornika z brudną.
Oczywiście nie jest to sprzęt pozbawiony wad. Zdarzało mu się rozrzucać niektóre zabrudzenia, a papier toaletowy okazał się dla niego problemem, którego nie potrafił rozwiązać. Warto też poświęcić chwilę na odpowiednie skonfigurowanie trybów sprzątania, ponieważ nie zawsze te najbardziej powierzchowne zapewniają oczekiwany efekt. Mimo tych niedociągnięć ECOVACS DEEBOT T90 PRO OMNI zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i uważam, że jest to sprzęt godny polecenia osobom szukającym zaawansowanego robota, który nie tylko odkurza, ale również skutecznie myje podłogi. Jeżeli zależy Wam na ograniczeniu codziennych obowiązków i możliwie dużej automatyzacji sprzątania, zdecydowanie warto wziąć go pod uwagę.



