Test Amazfit Active Max – idealny smartwatch na codzień

Autor: PrzystojniakŁukasz Łyszcz
4 min czytania

Nie tak dawna miałem przyjemność sprawdzać flagowy model w postaci Amazfit T-Rex 3 Pro. Okazuje się jednak, ze marka na tym nie przystanęła i miała kolejną premierę – tym razem z tańszym urządzeniem Amazfit Active Max.

Co producent umieścił w pudełku?

Wnętrze opakowaniu cudów nie skrywa chciałoby się rzec. Prawda jest taka, że wewnątrz znajdziemy zegarek, silikonowe paski do samodzielnego montażu, magnetyczną podstawkę ładującą. Jednak, czy można wymagać czegoś więcej? Teoretycznie mógłbym się znaleźć również kabelek do podłączenia stacji ładującej.

Amazfit Active Max – specyfikacja techniczna

  • Materiał korpusu:
    • Rama: stop aluminium
    • Obudowa: polimer
  • Wyświetlacz: AMOLED 1,5″
    • Rozdzielczość: 480 x 480
    • Szczytowa jasność: do 3000 nitów
    • PPI: 323
  • Bateria: 658 mAh
    • Żywotność w trybie AoD: do 10 dni
    • Czas pracy przy intensywnym użytkowaniu: do 13 dni
    • Typowy czas pracy na baterii: do 25 dni
    • Ciągłe korzystanie z GPS z muzyką: do 22 godzin
    • Ciągłe korzystanie z GPS: do 64 godzin
  • Tryby sportowe: 170+
  • Połączenie z peryferyjnymi urządzeniami treningowymi:
    • pas do pomiaru tętna
    • miernik mocy do biegania
    • miernik mocy do jazdy na rowerze
    • prędkościomierz rowerowy
    • miernik kadencji rowerowej
  • Synchronizacja z aplikacjami:
    • Strava
    • adidas Running
    • TrainingPeaks
    • komoot
    • Relive
    • Google Fit
    • Apple Health

Specyfikacja została zaczerpnięta ze strony Amazfit.

Amazfit Active Max – jakość wykonania i konstrukcja

Smartwatch Amazfit Active Max występuje wyłącznie w jednej wersji kolorystycznej – czarnej i tylko w jednym rozmiarze z 1,5-calowym wyświetlaczem AMOLED z jasnością maksymalną wynoszącą aż 3000 nitów.

Względem ostatnio testowanego Amazfit T-Rex 3 Pro nie znajdziemy tutaj szafirowego szkła czy chociażby ramki i przycisków wykonanych z wytrzymałego tytano. W przypadku omawianego dzisiaj smartwatcha, elementy te postanowiono wykonać ze stopu aluminium.

Amazfit Active Max pasek

Wraz z zegarkiem otrzymujemy silikonowy pasek, który mocujemy za pomocą szybkozłączki. Jest to bardzo proste i komfortowe rozwiązanie.

System i obsługa smartwatcha

Zegarek został wyposażony w dotykowy ekran oraz dwa boczne przyciski umieszczone po prawej stronie, a więc po kolei.

Amazfit Active Max menu

Zsuwając palcem ekran od góry do dołu wchodzimy do menu szybkiego dostępu – coś w rodzaju takiego jak w smarfonach. Znajdziemy tam to co powinniśmy mieć pod ręką:

  • wyciszenie
  • sprawdzenie poziomu naładowania baterii
  • dostosujemy jasność ekranu
  • włączymy lub wyłączymy AOD
  • budzik
  • blokada ekranu
  • ustawienia urządzenia.

Przesuwając ekran prawo-lewo lub lewo-prawo mamy „pętle” tych samym opcji. Sprawdzimy w niej nasz BioCharge, postęp celów dnia, pogodę, tętno, Zepp Pay (płatność zegarkiem) i podsumowanie najważniejszych funkcji zegarka.

Natomiast przesuwając ekran z dołu do góry wyświetlimy powiadomienia.

Amazfit Active Max przyciski

Pozostały nam jeszcze wcześniej wspomniane przyciski: górny i dolny.

Za pomocą górnego wejdziemy do wszystkiego co zegarek oferuje – cała masa funkcjonalności, natomiast dolny pozwala na szybki wybór treningu – tak aby zawsze mieć to pod ręką. Co ciekawe i nieco irytujące to ustawienie przez producenta górnego przycisku jako przycisku do cofania podczas gdy wejdziemy w jaką funkcję zegarka. Nie jest to zbyt intuicyjne w porównaniu do ustawienia tej opcji na dolnym przycisku – tak jak zresztą było w T-Rex 3 Pro.

Powiadomienia

Amazfit Active Max
Amazfit Active Max

Zegarek oczywiście obsługuje powiadomienia. Nowa wiadomość sygnalizowana jest pojedynczą wibracją oraz zieloną ikoną w górnej części ekranu. W przypadku połączenia sytuacja wygląda inaczej – zegarek wibruje bez przerwy aż do momentu odebrania rozmowy lub jej zakończenia przez drugą osobę.

Do wszystkich powiadomień dostaniemy się po przesunięciu palcem od dołu ekranu ku górze. Trzeba jednak zaznaczyć, że funkcjonalność jest dość podstawowa. Nie podejrzymy zdjęć (zobaczymy jedynie komunikat w stylu „X sent a photo”), nie odsłuchamy wiadomości głosowych („X sent a voice message”) ani – przynajmniej w przypadku iOS – nie odpowiemy bezpośrednio z poziomu zegarka.

Wbudowany asystent Zepp Flow

Warto wspomnieć także o funkcji Zepp Flow, czyli wbudowanym asystencie głosowym. Pozwala on sterować zegarkiem bez konieczności przeklikiwania się przez ustawienia. Wystarczy wydać polecenie typu „ustaw budzik na 7:00” albo „włącz minutnik na 10 minut”, a zegarek zrobi to za nas. To wygodne rozwiązanie, szczególnie gdy zależy nam na szybkim działaniu bez „grzebania” w menu.

Dedykowana aplikacja Zepp

Zegarek współpracuje oczywiście z aplikacją Zepp, którą szeroko opisywałem już przy okazji testu T-Rex 3 Pro. Nie będę więc powielał całej sekcji 1:1, bo sam system działania pozostaje praktycznie bez zmian. Interfejs jest przejrzysty, dane treningowe czy zdrowotne prezentowane są czytelnie, a synchronizacja działa stabilnie.

Nowością jest tutaj jedynie dodatkowa zakładka medale, która pozwala na motywowanie siebie do reaizowanai różnych celów za pomocą zdobywania medali – osiągnięć. To raczej kosmetyczna zmiana na plus niż jakaś rewolucyjna zmiana, która wymagałaby szerszego opisu.

Jeśli chcecie dokładnie zobaczyć, jak wygląda aplikacja i jakie oferuje możliwości, odsyłam do tamtej recenzji.

Bateria – ile zegarek działa na jednym ładowaniu?

Amazfit Active Max według deklaracji producenta jest w stanie działać nawet 25 dni na baterii. Podczas mojej przygody z tym urządzeniem osiągałem blisko 3-tygodniowy czas na jednym ładowaniu, lecz warto mieć na uwadzę, że dostaję na zegarek około 400 powiadomień dziennie co również znacząco wpływa na żywotność wbudowanego ogniwa. Osobiście nie korzystałem z AoD, lecz producent twierdzi, że włączenie tej funkcji ma spowodować, że osiągniemy maksymalnie 10 dni na jednorazowym napełnieniu akumulatora.

Czy warto kupić Amazfit Active Max?

Amazfit Active Max
Amazfit Active Max

To zegarek dla osób, które chcą nowoczesnego smartwatcha z mocnym zapleczem sportowym, ale nie potrzebują militarnej konstrukcji i topowej specyfikacji za wszelką cenę. Jeżeli zależy Wam na długim czasie pracy, dobrej czytelności w słońcu i szerokiej funkcjonalności treningowej – będzie to bardzo rozsądny wybór. Jeśli jednak oczekujecie maksymalnej wytrzymałości i absolutnego „flagowca” w każdym aspekcie, wtedy naturalnym krokiem będzie droższy model z serii T-Rex.

Amazfit Active Max to po prostu złoty środek w ofercie Amazfit – bez efektu „wow” jak w topowym modelu, ale też bez większych kompromisów, które realnie przeszkadzałyby w codziennym użytkowaniu.

Podobne

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że się z tym zgadzasz, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej