Już od wielu lat branża gamingu mobilnego przeżywa różnego rodzaju wzloty i nie od dziś wiadomo, że nie jest tylko rozrywką pokroju Candy Crush podczas dojazdu do pracy autobusem. Są osoby, które wypatrują w smartfonie swoją codzienną gamingową rozrywkę. I to właśnie dla tego typu osób jest dzisiejsze sprawdzenie gamepada Redmagic Shadow Blade.
Spis treści
Pierwszy rzut okiem na gamepad
Konstrukcja i wykonanie


Już po wyjęciu z pudełka widać, że Shadow Blade od RedMagic nie jest przypadkowym akcesorium do smartfona. Sam kontroler zapakowany jest solidnie, a w zestawie znajdziemy również praktyczny pokrowiec ochronny, który realnie przydaje się w transporcie. To nie jest cienki woreczek materiałowy, tylko sensowna osłona, dzięki której wrzucenie kontrolera do plecaka nie kończy się stresem o uszkodzenia.

W środku znajduje się także małe osobne pudełeczko, w którym producent umieścił instrukcję obsługi oraz zapasowe gumowe nakładki na analogi, czyli kapturki na gałki poprawiające chwyt. To drobny detal, ale pokazuje, że ktoś faktycznie przemyślał kompletność zestawu.


Redmagic Shadow Blade to kontroler w formie rozsuwanej konstrukcji teleskopowej (110-179 mm), który montujemy bezpośrednio na smartfonie przez złącze USB-C, które to ma możliwość odchylenia o 51 stopni. Nie jest to więc pad Bluetooth, dlatego połączenie jest przewodowe, co od razu przekłada się na niższe opóźnienia, brak problemów z łącznością, ale też ogranicza nam kompatybilność podłączanych urządzeń za sprawą narzuconego z góry złącza.
Już przy pierwszym kontakcie czuć, że nie jest to najtańsza plastikowa zabawka z marketplace’u. Konstrukcja jest sztywna, mechanizm rozsuwania działa z wyraźnym oporem i nie sprawia wrażenia, jakby miał się wyrobić po kilku tygodniach. Telefon siedzi stabilnie i nie ma luzów podczas dynamicznej gry.
Tworzywo jest dobrej jakości, choć nadal jest to plastik – nie mamy tu aluminiowego szkieletu jak w droższych, bardziej „pro” rozwiązaniach. Mimo to całość nie trzeszczy przy mocniejszym ściśnięciu.
Czy jest to wygodne rozwiązanie?
Muszę z góry stwierdzić, że ja jako osoba przyzwyczajona głównie do padów „konsolowych” mam nieco problemów z przyzwyczajeniem się do ergonomii jaką producent zastosował w tym gamepadzie. Przyciski z tyłu są rozmieszczone dosyć blisko siebie, a pozycja gałek jak i kształt samego pada wymusza na nas skierowania wewnętrznych części dłoni do środka przez co nie jest to zbyt wygodne dla osób dorosłych i sprawia wrażenie urządzenia zaprojektowanego dla młodszych odbiorców.
Co skrywa przed nami specyfikacja Redmagic Shadow Blade?
Przyciski i analogi


Analogi pracują płynnie i oferują dobrą precyzję. Martwa strefa nie jest przesadzona, nie zauważyłem też problemów z dryfowaniem. Gumowe nakładki – mimo, że są dosyć małych rozmiarów – poprawiają przyczepność kciuka i pozwalają lepiej kontrolować ruch w grach FPS czy wyścigowych.


Triggery oferują analogową charakterystykę działania, co oznacza bardziej płynną kontrolę nacisku zamiast prostego kliknięcia zero jedynkowego. W praktyce przekłada się to na lepsze wyczucie gazu w wyścigach czy kontrolę strzału w grach typu FPS. Przyciski akcji mają wyraźny, sprężysty klik, lecz są dosyć płytkie i nie każdemu może się podobać brak „głębokiego kliknięcia”.


Na tyle pada również znalazły się dwa dodatkowe przyciski nazwane „M1” oraz „M2”. Są jak najbardziej poprawnie rozmieszczone – idealnie pod palcem serdecznym, a ich charakterystyka bardzo kojarzy mi się z przyciskami w dawnych telefonach z klawiaturą fizyczną.
Kompatybilność
Kontroler działa w trybie plug and play z urządzeniami z Androidem wyposażonymi w USB C. W przypadku smartfonów z innymi systemami wsparcie zależy od konkretnego modelu i oprogramowania, szczególnie jeśli mówimy o urządzeniach z USB C w ekosystemie Apple.
Nie każda gra mobilna natywnie obsługuje kontrolery, natomiast w tytułach z pełnym wsparciem fizycznych przycisków różnica w komforcie jest natychmiastowa. Wspierane gry wykrywają kontroler automatycznie i nie wymagają dodatkowej konfiguracji.
Sprawdź inne nasze testy akcesoriów do smartfona!
Jak się gra na smartfonie z użyciem gamepada?

Największą zmianą względem sterowania dotykowego jest precyzja i kontrola. W strzelankach celowanie staje się stabilniejsze, a ruch postaci bardziej przewidywalny. W grach akcji i platformowych ekran przestaje być zasłonięty palcami, co poprawia widoczność i ogólny komfort.
Przewodowe połączenie sprawia, że nie występują nagłe rozłączenia ani skoki opóźnienia. Rozgrywka jest stabilna i powtarzalna, co ma znaczenie szczególnie w grach rankingowych. Jedynym kompromisem jest większy rozmiar całego zestawu. Smartfon z zamontowanym kontrolerem przestaje być w pełni kieszonkowy i staje się sprzętem raczej do grania w domu, hotelu czy podczas podróży.

