Turtle Beach Victrix Pro BFG Reloaded Wireless to bardzo dopasiony pad, któremu przyjrzymy się bardzo dokładnie, więc z pewnością zaskoczy nas nie jeden raz.
Spis treści
Bardzo pozytywne pierwsze wrażenia

Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się bardzo solidny futerał, w którym producent umieścił pada oraz akcesoria do niego. Etui jest bardzo dobrze wykonane. Zachowane zostało w jednolitej, czarnej kolorystyce z fioletowym logotypem producenta, a także w fioletowym kolorze użyto suwak.

Wewnątrz etui, jedna komora ma zaimplementowaną siateczkę, w której umieścić możemy także dołączany do zestawu 3-metrowy kabel zachowany w fioletowym oplocie.

Jeśli chodzi o te dołączane akcesoria, to wszystkie są ładnie poukładane dwóch piankach. W pierwszej warstwie znajdują się dwa odbiorniki: jeden zakończony USB-A, a drugi USB-C. Pomiędzy nimi jest także przejściówka USB-A do USB-C, a po brzegach usadowiono dwa wymienne pierścienie w kształcie ośmiokątów, gdyby te domyślnie zamocowane w okrągłym kształcie nam nie odpowiadały.

W dolnej warstwie pierwsze co dostrzeżemy to fioletowy śrubokręcik, który przyda nam się do odkręcenia czterech śrubek, a co za tym idzie, uzyskaniem dostępu do wymiany właśnie tych pierścieni, o których wspomniałem wcześniej. Poza nim w zestawie są także dwa dodatkowe rodzaje analogów względem tych domyślnie już zastosowanych: jeden wysokich – określany jako Sniper Stick, a drugi niski – określany jako short convex. Możemy także zmienić sobie D-Pada i poza domyślnie zamontowanym jest także klasyczny krzyżyk oraz diamond.

Warto także wspomnieć o tym, że producent postawił tutaj na pełną modularność – lewy moduł jest odwracalny, więc możemy zamienić miejscami D-pada i analog, a prawy jest w pełni wymienny. Co ważne, oba analogi korzystają z technologii Hall Effect, więc problem driftu praktycznie nie istnieje.
Jak jest wykonany Turtle Beach Victrix Pro BFG Reloaded Wireless?
Prawda jest taka, że już pierwsza styczność dała poczucie, że mamy styczność z bardzo dobrze wykonanym padem, Plastik w żaden sposób się nie ugina czy też nie trzeszczy podczas użytkowania, a nawet podczas celowych prób wyginania pada w rękach.

Gdy korzystamy z pada i na niego spojrzymy, to od naszej strony dostępne jest złącze minijack, za którego pomocą podepniemy sobie słuchawki. Jest to bardzo funkcjonalne, jak i wygodne rozwiązanie, bo nie ogranicza nam w żaden sposób mobilności, a jak dobrze wiemy bardzo często użytkownicy padów siedzą dalej od ekranów monitorów względem graczy z klawiaturą i myszką. W dodatku działa to także na plus jeśli przewód od naszych słuchawek byłby po prostu krótki, a tak też czasem się zgadza.

Po drugiej stronie również umieszczono złącze, lecz tym razem jest to USB-C do ładowania. Czy będziemy często z niego korzystać? To zależy jak długą rozgrywkę prowadzimy, albowiem wbudowany w pad akumulator ma nam wystarczyć do 20 godzin zabawy, więc nawet grając „jak na etacie” spokojnie pykniemy sobie dwa pełne dni i jeszcze powinien zostać nam zapas.
Przyciski mają sporo funkcjonalności
Przycisków jest nie tylko sporo, lecz także mają wiele interesujących funkcji, o których już Ci pokróce opowiadam.

Zacznijmy sobie od klasycznego YXBA. Mają śliską powierzchnię, lecz nie na tyle by palec się (chociażby przypadkowo) z niej zsuwał. Klik jest jest cichy, mocno wyczuwalny z charakterystycznie wyczuwalnym oporem.

Krzyżak – podobnie opór jest wyczuwalny, a klik charakterystyczny, lecz działa to lżej i możemy z niższym naciskiem szybciej przeklikiwać.
Jeśli chodzi o analogi to działają identycznie jak w przypadku MOJHON Bigbig Won GALE, czyli delikatnie, lecz zarazem z wyczuciem, a w dodatku działają w oparciu o technologię efektu Halla, co zapewnia precyzję bez dryftu i bardzo długą żywotność.

Ponad analogami znalazło się nic innego jak trackpad otoczony trzeba przyciskami. Trackpad działa na zasadzie touchapada, którego możecie bardzo dobrzez znać z laptopów. Zastępuje nam myszkę i pozwala na poruszanie się chociażby po menu i niejednokrotnie okazał się serio wygodnym rozwiązaniem bez konieczności sięgania po gryzonia.


RB oraz LB to przyciski, z których byłem zadowolony. Co prawda występuje w nich delikatny pre travel, lecz klik jest bardzo charakterystyczny i przyjemny. Nie ma także co ukrywać, że są to dosyć płytkie przyciski, z które działają bardzo dobrze.
Jeśli natomiast mowa o LT oraz RT, to tutaj zaczyna się prawdziwa jazda, bo przyciski te również są oparte o efekt Halla z trybem Hair-Trigger. O co tutaj chodzi? Daje nam to możliwość 5-stopniowej regulacji poziomu maksymalnego wciśnięcia łopatek, co pozwala serio dostosować pada do naszego stylu, szczególnie, że najwyższy poziom to praktycznie „tapnięcie” takiej łopatki.

Jak tego dokonujemy? Bardzo prosto. Wystarczy, że wciśniemy wybrany przez nas RT lub LT do poziomu na jakim chcielibyśmy go „zablokować”, czyli ustawić maksymalny poziom wcisnięcia i w tym momencie przesuwamy suwak znajdujący się na tyle pada, w kierunku ustawianej łopatki. Co istotne, dla obu spustów możemy ustawić różny poziom maksymalny. Genialne.

Oczywiście jak na pada z wysokiej półki przystało, nie mogło zabraknąć dodatkowych przycisków umieszczonych pod palcem serdecznym i wskazującym. Są one bardzo płytkie i wymagają małej siły do aktywacji, przez co zdarzało mi się je wciskać przypadkowo, lecz ja też nie jestem fanem tego typu przycisków i nie jestem do nich przyzwyczajony, więc mogło to także mieć wpływ na taki stan rzeczy.
Jak się korzysta z Turtle Beach Victrix Pro BFG Reloaded Wireless?
Spędziłem z tym padem trochę godzin i grałem w EA FC, Trackmania czy chociażby DIRT 5 i z pewnością nie mogę powiedzieć, że grało się źle, a wręcz przeciwnie. Grało się bardzo dobrze. Kształt pada akurat wpasowuje się w moje preferencje, a jedyna moja sugestia odnośnie tego co bym poprawił to zastosowałbym identyczną strukturę gumy także od spodu pada, bo tam ją zmieniono na mniej chropowatą.
Osobiście też nie jestem jakimś wielkim fanem dodatkowych przycisków umieszczanych od spodu – w szczególności tych, które mamy pod palcem serdecznym i wskazującym, bo zdarza mi się je przypadkowo aktywować podczas rozgrywki, lecz no jak wiemy to jest kwestia mocno indywidualna, a także sprawa do przyzwyczajenia z mojej strony, bo głównie korzystam z padów bez tych przycisków.
Mamy jeszcze aplikację do pada

Po pobraniu aplikacji załaduje nam się ekran widoczny jak powyżej.

Po wejściu do pierwszej zakładki możemy przypisać różne funkcje do każdego z wybranych przycisków, a także dostosować audio.

W drugiej zakładce możemy przetestować działanie pada.

W trzeciej zakładce możemy szybko trafić do podręcznej obsługi urządzenia, a także bezpośrednio skontaktować się z pomocą techniczną. Całość jest prosta w obsłudze i spełnia swoje zadanie.
Sprawdź również inną naszą recenzję pada!
Czy warto wybrać tego po pada?

Czy warto kupić Turtle Beach Victrix Pro BFG Reloaded Wireless? Jeśli szukasz maksymalnie konfigurowalnego pada z wysokiej półki, który oferuje modularność, analogi Hall Effect i ogrom możliwości personalizacji, to zdecydowanie tak. To sprzęt dla bardziej wymagających graczy, którzy chcą dopasować kontroler pod siebie i swoje gry. Nie jest to jednak pad dla każdego – głównie przez cenę oraz dodatkowe przyciski z tyłu, które mogą wymagać przyzwyczajenia. Mimo to jest to jeden z najbardziej dopasionych kontrolerów na rynku i spokojnie można go traktować jako sprzęt premium.