Nubi NM1 oraz Nubi NM1 SE to bardzo interesujące propozycje budżetowych gryzonii, które bardzo, ale to serio bardzo mocno pozytywnie odebrałem.
Spis treści
Budowa i jakość wykonania

Nubi NM1 oraz Nubi NM1 SE to gryzące stworzenia oparte o klasyczną symetryczną bryłę z dwoma dodatkowymi przyciskami po ich lewej stronie, czyli niby nic nadzwyczajnego, ale z drugiej strony czego można oczekiwać od konstrukcji za nieco ponad 100zł?
Jako, że są to naprawdę lekkie konstrukcje – ogólnie to coś wyróżniającego jeśli chodzi o gramaturgię poniżej 40 g (obie ważą dokładnie po 39 g), a co dopiero w przypadku budżetowej półki cenowej. Tym samym można więc stwierdzić, że będą to myszki słabo wykonane i w tym przypadku byłoby to błędne założenie. Korpus jak i boki myszek są sztywniutkie i nie ma mowy o uginaniu się brył i to nawet pod sporym naciskiem. Spasowanie elementów również stoi na naprawdę bardzo dobrym poziomie. Jeśli chodzi o kształt to idealnie odnajdą się one u osób korzystających z chwytów typu claw oraz fingertip.

Spód jest jedynym miejscem, w którym plastik ugina się pod naciskiem – nie jakoś bardzo, lecz dla uczciwości muszę o tym wspomnieć. Nie wpływa to jednak w jakimkolwiek stopniu na użytkowaniu Nubi NM1.
Myszki ślizgają się na trzech płatach ślizgaczy wykonanych z czystego PTFE co czuć od pierwszego ruchu. Jest on niezłej grubości jak na tę półkę cenową, a w dodatku rozmieszczony jest na trzech poziomach – w górnej, środkowej oraz dolnej części myszy.
Wokół sensora rozmieszczono przycisk do zmiany CPI oraz suwak do zmiany trybu działania (2.4/OFF/BT).
Przyciski

Pod głównymi przyciskami umieszczono switche Huano Transparent Blue Shell Pink Dot w przypadku modelu NM1 oraz Huano Blue Shell White Dot w przypadku modelu z dopiskiem SE. Wydają raczej klasyczny dźwięk, a co najważniejsze pre travel jest minimalny, podobnie jest w przypadku post travelu. Nie doświadczymy ostrych krawędzi czy też chwiania się łopatki na boki.

Przyciski boczne zostały umieszczone w bardzo dobrym miejscu i w bez problemu jesteśmy w stanie je odróżnić od siebie podczas rozgrywki. Nie występuje wooble, a pre oraz post travel tak samo jak w przypadku przycisków głównych jest minimalny.

Scroll ma gumowy środek z delikatnymi nacięciami, dzięki którym lepiej trzyma się opuszka palca. Pozycjonowanie jest nieznaczne i trzeba mieć wyczucie jeśli używamy go np. do zmiany broni w grze FPS. W dodatku po raz pierwszy spotykam się ze scrollem, w którym wystepuje pre-travel, który niektórzy mogą potraktować jako luz w osadzeniu scrolla. Jeśli chodzi o sam klik to jest on wyraźny i nie wymaga zbyt dużej siły.
Sensor

Sensor jest kolejną różnicą występującą w tych myszkach oprócz switchy, o których pisałem wcześniej. Model NM1 wyposażono w PixArt PAW3395 o rozdzielczości 26000 DPI, a model NM1 SE oparto o PixArt PAW3311 o rozdzielczości 12000 DPI. Oczywiście prosi się o komentarz pokrojku wyższa liczba to i lepszy sensor i teoretycznie niby tak jest, lecz nie ma co ukraywać – podczas normalnego grania nie ma szans żebyś odczuł różnice pomiędzy nimi.
Oprogramowanie

Oprogramowanie jest dołączane do obu myszek i jest dla obu myszek identyczne. Nawet jak możecie zauważyć po jego odpaleniu wykryło obydwa gryzonie i mogę obydwoma zarządzać.

W pierwszej zakładce możemy pozmieniać funkcjonalność każdego z przycisków.

Następnie oddano nam do dyspozycji zarządzanie poziomami DPI, Polling Rate, czasem usypiania, LOD czy wydajnością sensora.

Nie zabrakło także możliwości nagrywania i edytowania makr.

W ostatniej zakładce sprawdzimy i ewentualnie zaktualizujemy formware myszki, a także odbiornika.

W ustawieniach aplikacji jest opcja wyboru języka – szkoda, że tylko z angielskiego (po co robić rozsuwane pole wyboru z tylko jednego języka?). Poza tym ustawimy start programu razem z Windowsem.
Sprawdź również inne nasze recenzje produktów marki Nubi!
Czy warto kupić myszki od Nubi?

Nubi NM1 oraz Nubi NM1 SE to jedne z największych pozytywnych zaskoczeń w budżetowym segmencie myszek gamingowych. Za niewiele ponad 100 zł otrzymujemy konstrukcje ważące zaledwie 39 gramów, które nie tylko imponują niską wagą, ale również bardzo dobrą jakością wykonania. Sztywna bryła, dobrze spasowane elementy oraz przyjemne przełączniki sprawiają, że podczas użytkowania trudno odnieść wrażenie obcowania ze sprzętem z tak niskiej półki cenowej.
Obie myszki świetnie sprawdzą się przede wszystkim u graczy korzystających z chwytu claw grip lub fingertip. Dodatkowym atutem są bardzo dobre ślizgacze PTFE oraz rozbudowane oprogramowanie.
Jeśli zastanawiasz się, który model wybrać, to moim zdaniem pozostałbym przy modelu Nubi NM1 SE. Zastosowany sensor PAW3311 jest na tyle dobry, że podczas codziennej gry większość osób nie odczuje różnicy,



