Recenzja Trust Forta – niepozorne, ale dające frajdę słuchawki

Autor: PrzystojniakŁukasz Łyszcz
3 min czytania

Czy jest jeszcze coś, co może wyróżnić słuchawki wśród ogromnej konkurencji? Okazuje się, że Trust Forta to słuchawki z silnym argumentem, bo posiadają one licencję sony i są skierowane przede wszystkim do użytkowników konsoli. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by korzystać z nich również przy przykładowo komputerze.

Pierwsze wrażenia na plus

Trust Forta
Trust Forta

Będąc kompletnie szczerym – po rozpakowaniu spodziewałem się produktu niezbyt wysokich lotów, który to ma zostać podciągnięty w opinii publicznej za pomocą licencji sony, o której wspomniałem na wstępie. Jednak muszę się przyznać, że się zaskoczyłem i to pozytywnie.

Nauczniki są wykonane z solidnego i grubego plastiku. Posiadają pionową regulację, lecz nie obracają się one na boki.

Trust Forta pady

Pady wykonane z ekoskóry i materiału. Skóra ekologiczna znaduje się po zewnętrznej stronie padów, a część stykowa z naszą głową jest wykonana z materiału tekstylnego, co oczywiście pozytywnei wpynie na komfort użytkoqwnia pdoczas wielogodzinnych sesji – szczególnie w lato.

Trust Forta

Na prawej muszli umieszczono przycisk do włączania słuchawek z diodą LED sygnalizującą stan słuchawek. Jest także złącze USB-C do uzupełniania energii wbudowanego w słuchawki akumulatora, a ten wystarcza nam do nawet 55 godzin pracy, co jest naprawdę dobrym wynikiem jak na bezprzewodowe słuchawki stworzone do gamingu. Przy kilku godzinach grania dziennie oznacza to, że o ładowaniu możemy przypominać sobie dopiero po kilkunastu dniach użytkowania. Co więcej, słuchawki możemy użytkować również podczas ładowania, więc rozładowana bateria nie musi oznaczać przerwy w rozgrywce.

Trust Forta

Natomiast lewa muszla ma suwak do wyciszania mikrofonu, rolkę do regulacji głośności, złącze mini jack i złącze mikrofonowe. Tutaj muszę się przyczepić do rolki, albowiem jest ona dosyć głęboko umiejscowiona i nie jest zbyt wygodne jest użytkowanie.

Sprawdź naszą recenzje słuchawek ze stacją ładującą!

Jedna rzecz jednak mnie nieco irytuje

Trust Forta

Słuchawki niestety mają tendencję do wywierania ucisku na naszą głowę, a dokładniej na uszy, albowiem nauszniki nie są na tyle duże by okryły nasze małżowiny uszne wokół, więc niestety otrzymujemy ich ucisk. Co prawda nie spotkał mnie ich ból i to nawet po kilku godzinach użytkowania, jednak dyskomfort po założeniu słuchawek jest nieco odczuwalny.

Pałąk akurat nie wywołuje takiego ancisku na naszą głowę z góry, a część stykowa jest z pianki pokrytej materiałem i jest to bardzo komfortowe połączenie.

Dźwiękowo jest naprawdę bardzo dobrze

Muzyka

Pod względem jakości dźwięku Trust Forta wypadają naprawdę dobrze, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę ich gamingowe przeznaczenie. Brzmienie jest przyjemne i dość uniwersalne, dzięki czemu słuchawki dobrze radzą sobie nie tylko w grach, ale również podczas słuchania muzyki.

Na pierwszy plan wysuwają się tutaj niskie tony, które są odpowiednio zaznaczone i nadają utworom przyjemnej energii, ale jednocześnie nie próbują całkowicie zdominować pozostałego pasma. Średnica jest czytelna, dzięki czemu wokale oraz instrumenty nie giną w tle, natomiast wysokie tony są wystarczająco szczegółowe i nie powinny męczyć podczas dłuższego słuchania.

Oczywiście nie jest to poziom słuchawek przeznaczonych stricte do odsłuchu muzyki, ale jak na model gamingowy Trust Forta prezentują naprawdę solidny poziom. Do codziennego słuchania Spotify czy YouTube, a także bardziej wymagających gatunków muzycznych, ich brzmienie jest po prostu przyjemne i uniwersalne.

Gaming

A co z grami? W grach Trust Forta pokazują natomiast swoje główne przeznaczenie. Dźwięk jest odpowiednio przestrzenny i pozwala całkiem dobrze zorientować się w sytuacji na polu bitwy. Bez większego problemu możemy wychwycić kroki przeciwników, strzały czy inne istotne odgłosy dobiegające z otoczenia.

Dobrze wypada również separacja poszczególnych dźwięków, dzięki czemu podczas bardziej dynamicznej rozgrywki nie tworzy się jedna wielka ściana dźwięku. Niskie tony potrafią nadać eksplozjom i wystrzałom odpowiedniej mocy, jednocześnie nie przeszkadzając w wychwytywaniu ważniejszych odgłosów.

Do grania Forta sprawdzają się więc bardzo dobrze. Nie są to słuchawki stworzone wyłącznie z myślą o rywalizacji i precyzyjnym pozycjonowaniu, ale zarówno w grach multiplayer, a testowałem je w głównie w Call of Duty MW2/MW3/MW4, jak i podczas przechodzenia kampanii oferują dźwięk, który zdecydowanie może się podobać.

Co z mikrofonem?

Trust Forta mikrofon
Trust Forta

Mikrofon jest odczepiany, a pałąk jest bardzo elastyczny i możemy go ustawić jak tylko chcemy. Zakończenie klasycznie otrzymało popfiltr. Poniżej możecie usłyszeć próbkę nagrania.

Czy warto kupić Trust Forta?

Trust Forta okazały się dla mnie sporym pozytywnym zaskoczeniem. Początkowo spodziewałem się przeciętnego produktu, który swoją obecność na rynku będzie próbował uzasadnić przede wszystkim licencją Sony, jednak po kilku dniach użytkowania muszę przyznać, że słuchawki bronią się również własnymi możliwościami.

Na plus należy zaliczyć przede wszystkim solidne wykonanie, dobrej jakości dźwięk zarówno w grach, jak i podczas słuchania muzyki oraz odłączany i elastyczny mikrofon. Zastosowanie materiału na części stykającej się z głową również pozytywnie wpływa na komfort podczas dłuższego użytkowania, szczególnie w cieplejsze dni. Nie bez znaczenia jest także możliwość korzystania ze słuchawek nie tylko z konsolą, ale również z komputerem.

Nie obyło się jednak bez kilku niedociągnięć. Największym problemem jest dla mnie stosunkowo mocny ucisk na uszy wynikający z niewielkich nauszników. Po kilku godzinach nie powodowało to bólu, ale sam dyskomfort jest odczuwalny już po założeniu słuchawek. Nie przypadła mi do gustu również rolka regulacji głośności, która została umieszczona dosyć głęboko i przez to nie jest zbyt wygodna w obsłudze.

Mimo tych wad Trust Forta oceniam pozytywnie. To ciekawa propozycja dla osób szukających gamingowych słuchawek przede wszystkim do konsoli PlayStation, ale chcących jednocześnie korzystać z nich także przy komputerze. Licencja Sony jest tutaj niewątpliwie ciekawym dodatkiem, ale co najważniejsze – nie jest jedynym argumentem przemawiającym za tym modelem.

Podobne

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że się z tym zgadzasz, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej